Strefa E-biznesu

Oby nie kolejny nudny blog… o ebiznesie.

Czym jest network marketing?


W związku z faktem że MLM nie jest mi tematem obcym bo kilka lat już „siedzę” w tej branży – dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie wszyscy w ogóle wiedzą co to jest mlm i dlaczego sprawia to tyle satysfakcji dla ludzi którzy tym się zajmują „na serio”.

Kiedyś moja matka, kiedy dowiedziała się że podpisałem umowę dystrybutora w Amway Polska (była to moja pierwsza umowa, pierwsze kroki w mlm)  nazwała ten fakt „że zapisałem się do sekty”. Później słyszałem inne określenia: pracz mózgów, manipulant, obwoźny sprzedawca. Dla ludzi zajmujących się network marketingiem, zarzuca się, że obiecują ogromne zyski w wypadku zainwestowania własnych pieniędzy, a potem znikają. Że wciskają kiepskiej jakości towary, wykorzystując chwyty socjotechniczne. Mimo to w tej branży pracuje już ponad 750 tys. Polaków (jak podaje Wprost). Każdego kuszą niezłe zarobki (ubiegłoroczne obroty branży przekroczyły 2,2 mld zł) i możliwość wykazania się przedsiębiorczością. W dodatku klienci coraz chętniej otwierają przed nami swoje drzwi.

„Od producenta prosto do klienta” – ta myśl przyświecała pionierom sprzedaży bezpośredniej i pierwszym firmom z branży tzw. network marketingu. I tak pozostaje do dziś. Chodzi o to, aby produkt lub usługa, których nie można nabyć w tradycyjny sposób (czyli w sklepie), proponowane były klientom bez zbędnej (i drogiej) reklamy, pośredników hurtowych czy detalicznych. Dzięki temu ma stanowić ofertę najbardziej atrakcyjną cenowo i jakościowo. Pierwsze takie firmy zaczęły się pojawiać pod koniec XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Zanim jednak ruszyły na podbój świata, wyodrębniła się z nich grupa sprzedawców, których zarobki nie pochodziły wyłącznie ze sprzedaży produktów. Ich specjalnością stała się budowa sieci dystrybutorów, czyli właśnie network marketingu (inaczej marketingu sieciowego lub multilevel marketingu – MLM).

Praktycznie od początku swojego istnienia network marketing nie miał dobrej opinii. Tajemnicze – jak się wtedy wydawało – firmy porównywano z amerykańskimi piramidami finansowymi, które w latach 50. i 60. naciągały naiwnych obywateli na miliony dolarów. Ich renoma poprawiła się dopiero pod koniec lat 70. XX wieku, kiedy w USA zapadł wyrok sądowy na korzyść firmy Amway. Od 1970 do 1979 r. Federal Trade Commission (Amerykański Urząd Nadzoru Handlu) prowadził dochodzenie, czy wielopoziomowe systemy sprzedaży cechują znamiona nielegalnego systemu piramid (do dzisiaj decyzja FTC stanowi podstawę w rozstrzyganiu zasadniczych różnic występujących między legalnymi a nielegalnymi systemami sprzedaży). Koncernom sprzedaży bezpośredniej i samemu network marketingowi wyrok ten otworzył drzwi na świat, także na Polskę.

Przemiany gospodarcze w naszym kraju na początku lat 90. sprawiły, że wiele pomysłów na rozkręcenie własnego biznesu padało na podatny grunt. Problemem było to, że wraz z wejściem na rynek firm zajmujących się sprzedażą bezpośrednią i MLM pojawili się oszuści i naciągacze. Ich symbolami stały się przymusowo wciskane „pakiety startowe” i spotkania „motywujące”, na których klimat przypominał nierzadko zebranie jakiejś sekty. Negatywnie wpłynęli oni na wizerunek całej branży. Okazuje się jednak, że ten fatalny obraz można zmienić. Choć echa złej sławy wciąż pobrzmiewają, Polacy coraz chętniej spoglądają na towary oferowane przez sprzedawców bezpośrednich i częściej sami próbują swoich sił w roli sprzedawców.

Z badań firmy konsultingowej Case – Doradcy przeprowadzonych na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bezpośredniej wynika, że od pięciu lat w Polsce systematycznie rosną zarówno przychody sektora, jak i liczba sprzedawców. W 2008 r. branża osiągnęła sprzedaż netto na poziomie ponad 2,2 mld zł. Na ten wynik pracuje ponad 750 tys. osób (5 proc. wszystkich zatrudnionych w Polsce).

Sprzedaż bezpośrednia i network marketing są często nazywane „małym biznesem dla każdego”. Tu każdy może spróbować swoich sił, choć na pewno nie każdy znajdzie swoje miejsce. – Pewność siebie i dobra aparycja nie wystarczą. Tutaj liczy się przedsiębiorczość i samodzielność. Tu nikt niczego nie wymaga, nie ma bata nad głową, a to rozleniwia. Sukces osiągają ci, którzy wiedzą, że wymaga on intensywnej, systematycznej, wytrwałej pracy. Wraz z sukcesem przychodzi finansowa niezależność. zanim ktoś zaangażuje się w MLM, musi zdecydować, czy ten „mały biznes” będzie stanowił tylko solidny dochód dodatkowy, czy będzie jedynym źródłem zarobku. – Zdecydowana większość ludzi powinna najpierw traktować to jako zajęcie dodatkowe. Uczyć się przedsiębiorczości, sprawdzać swoje siły.

W sprzedaży bezpośredniej wielkość sprzedaży decyduje o wysokości dochodów. W MLM o dochodach decyduje sprzedaż, ale także wielkość sieci. Wszystko zależy więc od nastawienia do działania, a przede wszystkim od chęci i zaangażowania w pracę. MLM i sprzedaż bezpośrednia to dobry pomysł na odnalezienie się na rynku pracy w trudniejszych ekonomicznie czasach. Szczególnie dla młodych mieszkańców małych miejscowości, osób z rejonów dotkniętych dużym bezrobociem, ale także ludzi w wieku powyżej 50 lat, które często są spychane na margines rynku pracy. Obecnie niemal 90 proc. współpracowników branży sprzedaży bezpośredniej to kobiety, a jedna czwarta ma ponad 50 lat. Dla większości z nich to wciąż praca dodatkowa, ale dla około 200 tys. osób to jedyne źródło utrzymania.

Dochody ze struktury MLM mogą wynosić od 100 zł do 100 tys. zł miesięcznie. Zarobek zależy od wiedzy i bazy kontaktów. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bo prowizja rośnie z czasem. Dlatego w pierwszych miesiącach nie da się zarobić więcej niż kilkaset złotych. Zdaniem ekspertów niepewność związana ze stanem gospodarki i rynku pracy wcale nie musi oznaczać, że zmieni się pozytywny trend dla branży. – Coraz więcej firm zauważa, że w chaosie informacyjnym, z którym mamy do czynienia, nakłady na reklamę muszą być wielokrotnie większe niż 5-10 lat temu. I dlatego zwracają one uwagę na starą, zapomnianą prawdę: najlepsza na świecie reklama to polecenie towaru przez przyjaciela – mówi Piotr Mosak, psycholog, trener biznesu. Jednocześnie kryzys i ostrożniejsze podejście konsumentów do zakupów zwiększają rolę sektora sprzedaży bezpośredniej.

To wszystko oczywiście nie oznacza że wśród ludzi pracujących przy sprzedaży bezpośredniej nie ma już zupełnie naciągaczy obiecujących kokosowe zyski w zamian za zainwestowanie w produkty, szkolenia czy materiały informacyjne. Takie przypadki nadal się zdarzają, dlatego świetne wyniki branży MLM, coraz lepsza jakość jej produktów i usług oraz rosnące zaufanie nie mogą przysłonić czujności konsumenckiej.

Na koniec pozwolę sobie podać link do strony Piotra Wajszczaka, który w artykule: mlm opinie czyli praca w mlm albo struganie wariata bardzo ciekawie opisał jak to ludzie niezwiązani z MLM widzą ten biznes i jakie mają o nim zdanie. Polecam zwłaszcza filmik.

Podziękowania dla Marcina Grudnia za inspirację w temacie tego artykułu.

Reklamy

20/02/2011 - Posted by | Ebiznesowe z sieci, Przemyślenia | , , , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: